OOTD (slider-top)

[12] [OOTD] [slider-top] [Moda]
You are here: Home / Recenzja - Avon Supershock

Recenzja - Avon Supershock

| 3 Comments

Dzisiaj pora na recenzje tuszu z Avonu SuperShock. Nie wiem dlaczego wiele z was nie lubi tej firmy. Fakt może nie wszystkie ich kosmetyki są dobrej jakości,  ale to chyba nie musi oznaczyć , że Avon nie ma w swojej ofercie czegoś co nie byłoby godne uwagi. Takim z jednych produktów jest właśnie ten tusz.

Producent obiecuje: „Rzęsy do 12 razy grubsze w jednym kroku. W oparciu o testy laboratoryjne z wykorzystaniem sztucznych rzęs. Tusz dodający rzęsom szokującą objętość.”


Na początku byłam bardzo zdziwiona wielkością szczoteczki oraz ilością małych grzebyczków, które posiada. Szczoteczka jest sylikonowa. Maskara ładnie pogrubia rzęsy, rozczesuje i podkręca je. Nie tworzy grudek na rzęsach, nie skleja i nie kruszy się. Można stopniować sobie efekt jaki chcemy osiągnąć w danej chwili. W ciągu dnia jedna warstwa od wewnętrznej i zewnętrznej strony w zupełności wystarczy. Wieczorem analogicznie 2/3 warstwy.

Kolor tuszu jest naprawdę czarny. Pojemność to 10 ml. W regularnej cenie 19,90, w promocji 14,90. Jedynym minusem jaki dostrzegłam jest  fakt, że szybko zasycha, co prawda napisane jest, że produkt może być otwarty przez 6 miesięcy. Niestety zasycha on ciut wcześniej ok. 5 miesiąca, przy codziennym użytkowaniu. I zapach… niezbyt przyjemny, lecz nie drażniący. Tusz nie podrażnił mi oczu.


Pokażę wam jeszcze tylko szczoteczkę. Zdjęcie robione komórką. Obok to cień



Szczerze bardzo polecam tą maskarę. Tworzy spektakularny efekt z TYM eyelinerem.



Moja rada:

Gdy nasz tusz zaschnie  a do wyjścia mamy kilka minut. 
Należy wsadzić zakręcony tusz do szklanki z gorącą woda na ok. 5 min i gotowe.





Używałyście kiedyś tego tuszu? Co o nim myślicie? Czy poleciłybyście go znajomym?